Jak ma wyglądać przyszłość PKS Nowa? O sytuacji finansowej spółki, planowanej restrukturyzacji, wymianie autobusów oraz walce z wykluczeniem komunikacyjnym rozmawiali Wojciech Sienicki, prezes PKS Nowa, oraz Adam Byglewski, prokurent spółki.
Trudna sytuacja finansowa i problem strukturalny
Zarząd PKS Nowa przyznaje, że sytuacja finansowa spółki pozostaje trudna. Według przedstawionych podczas rozmowy informacji problem ma charakter strukturalny: przychody od lat utrzymują się na zbliżonym poziomie, natomiast rosną koszty, w szczególności wynagrodzenia i koszty prowadzenia działalności.
Szczególnie wymagającym okresem są miesiące wakacyjne, kiedy ograniczona zostaje część przewozów szkolnych i pracowniczych. Jednym z najważniejszych elementów planu naprawczego ma być więc stworzenie bardziej stabilnego sposobu finansowania transportu publicznego.
Nowy model finansowania przewozów
Kierownictwo PKS Nowa chce oprzeć funkcjonowanie spółki na modelu podobnym do stosowanego w komunikacji miejskiej. Województwo zlecałoby określoną liczbę kilometrów przewozowych i płaciło operatorowi ustaloną stawkę za ich wykonanie. Stawka miałaby uwzględniać m.in. ceny paliwa, inflację oraz koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa.
Obecnie spółka wykonuje około 9–9,5 mln kilometrów rocznie. Według przedstawionej w rozmowie koncepcji docelowa sieć transportowa obejmująca znacznie większą część województwa mogłaby wymagać około 15–16 mln kilometrów rocznie. Rozbudowa sieci miałaby jednak następować stopniowo.
Restrukturyzacja bez masowych zwolnień
Zarząd podkreśla, że planowana restrukturyzacja nie ma opierać się na masowych zwolnieniach. Jej głównym celem jest uporządkowanie i centralizacja zarządzania spółką, która powstała z połączenia kilku dawnych przedsiębiorstw PKS.
W planach znajduje się m.in. modernizacja systemów informatycznych, zmiana organizacji księgowości, wprowadzenie controllingu kosztów oraz poprawa wykorzystania pracowników i autobusów. Kierownictwo spółki wskazuje również na potrzebę dalszego podnoszenia wynagrodzeń oraz rozwoju systemów premiowych.
Duża wymiana taboru
Jednym z najbardziej widocznych elementów zmian ma być modernizacja floty. Średni wiek części autobusów PKS Nowa jest bardzo wysoki, dlatego spółka chce stopniowo zastępować najstarsze pojazdy nowszymi.
PKS Nowa wykorzystuje już autobusy elektryczne i analizuje zakup kolejnych. Jednocześnie zarząd nie zakłada całkowitego przejścia na elektromobilność. Docelowo autobusy elektryczne mogłyby stanowić około jednej trzeciej, a w przyszłości maksymalnie około połowy floty.
Drugim kierunkiem jest pozyskiwanie kilkuletnich autobusów spalinowych. W rozmowie przedstawiciele spółki mówili m.in. o możliwości pozyskania około 20–22 pięcioletnich autobusów w formule długoterminowego wynajmu. Ma to pozwolić na szybszą modernizację floty bez konieczności jednorazowego ponoszenia bardzo dużych wydatków inwestycyjnych.
Walka z wykluczeniem komunikacyjnym
Jednym z największych wyzwań pozostaje zapewnienie transportu mieszkańcom mniejszych miejscowości. Zarząd zakłada rozwijanie współpracy z gminami, powiatami oraz innymi przewoźnikami.
Na trasach o mniejszym zainteresowaniu rozwiązaniem mogą być mniejsze autobusy oraz połączenia współfinansowane przez kilka samorządów. Sieć połączeń ma być rozwijana etapami, wraz z dostępnością środków finansowych i możliwościami organizacyjnymi spółki.
Co PKS Nowa chce osiągnąć w ciągu najbliższego roku?
Zarząd wskazuje trzy główne cele: ustabilizowanie modelu finansowania przewozów, znaczącą modernizację taboru oraz poprawę warunków pracy i wynagrodzeń załogi. W dalszej perspektywie spółka chce zwiększać liczbę realizowanych kilometrów i budować bardziej kompleksową sieć transportu autobusowego w województwie.
Czy przedstawiony plan pozwoli trwale poprawić sytuację PKS Nowa? Pełną rozmowę, wraz ze szczegółowymi pytaniami dotyczącymi finansów, zatrudnienia, nowych autobusów i przyszłości spółki, można obejrzeć poniżej.
