Kto i dlaczego protestował ? „Czerwony telefon” dla kierowców

Kto i dlaczego protestował ? „Czerwony telefon” dla kierowców

W mediach pojawiła się elektryzująca wiadomość o proteście przewoźników drogowych. To już drugi przypadek kiedy przedsiębiorcy protestują przeciwko polityce rządu.

Według organizatorów manifestacji, polski rząd nie chroni dostatecznie interesów tej grupy przedsiębiorców, przed wprowadzeniem przez rząd niemiecki wymogu stosowania płacy minimalnej (8,5 euro za godzinę) wobec polskich pracowników.

Można odnieść wrażenie, że właściciele firm przekonali kierowców do mniejszych zarobków, by sami mogli się bogacić.
A tu rzeczywistość skrzeczy. Do OPZZ zwracają się kierowcy z prośbami o interwencję w sprawie zmuszania ich do uczestnictwa w protestach, które mają na celu wyeliminowanie płacy minimalnej (tej od pani Merkel) oraz „ryczałtów nocnych”. Pracownicy chcą pozostać anonimowi z uwagi na groźbę utraty pracy.

Pracodawcy, którzy organizują „protesty” wysyłają na nie pracowników pod groźbą utraty pracy. To chyba niezbyt moralne, że nawet na czas protestu sami nie usiedli za kierownicą.

Wyegzekwowanie prawa mówiącego, że kierowca powinien pracować na umowę o pracę (art. 22 Kodeksu Pracy) rozwiązałoby wiele problemów. Nie ma to nic wspólnego z ewentualnymi upadłościami przedsiębiorstw transportowych czy decyzjami niemieckiego rządu. To po prostu przywracanie państwa prawa.

Nasze niezadowolenie budzi postawa rządu w Warszawie, który nie dba o interesy polskich pracowników, w przeciwieństwie do rządów w Berlinie czy Paryżu. Rząd nie prowadzi rozmów w sprawie kosztów utrzymania w Polsce, lecz doprowadza do karygodnych zaniedbań, które pogarszają sytuację w transporcie. Kierując się doraźnym interesem politycznym, nie zwraca uwagi na wielkie możliwości tej branży w wymiarze europejskim. Ignoruje znakomitą opinię, jaką cieszą się polscy kierowcy. Ubolewamy nad tym i dziwimy się, że rząd nie widzi tu szansy na poprawę wpływów do budżetu państwa. W tej sprawie OPZZ zwrócił się 25 lutego do Ministra Pracy i Polityki Społecznej.

Dziwi też postawa właścicieli firm transportowych, którzy walcząc o utrzymanie status quo podcinają gałąź, na której siedzą. Bo europejskie płace niebawem do nas przyjdą. A wówczas trzeba będzie konkurować czymś więcej niż tylko zaniżonym wynagrodzeniem. Może więc lepiej zacząć od razu ?

OPZZ nie godzi się na deptanie godności kierowców i zmuszanie ich do protestów wbrew własnym interesom. Dlatego też uruchamiamy

„czerwony telefon”
(22) 551 55 03

Gdzie można zgłaszać wszelkie nadużycia.

Biuro Prasowe OPZZ